agraffka-i-romek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2006

Lekcja

1 komentarz

Odkąd Romek odkrył tajemną moc drzemiącą w jego dziobie, po każdym dziobnięciu zganiałam go i przez pewien czas nie pozwalałam usiąść na sobie. Trochę z bólu, a trochę z nadzieją, że nauczy się, że dziobnięcie oznacza koniec zabawy i siedzenie przez pewien czas na niewygodnej firance tudzież niewygodnym i zimnym żyrandolu. Liczyłam po cichu, że te napady wściekłości znikną.

No to się nauczył…

Wprawdzie ataki są dużo rzadsze, ale jak już się zdarzą to… Romek dziobie i sam odlatuje :)

Agraffka
2006-10-29 15:57:09

W TV: Staszek?!
Romek: Ptaszek!

Agraffka
2006:10:18 22:46:09

Notka miłosna

3 komentarzy

Inspired by Haaszek :)
Dawno, dawno temu, kiedy mieszkała jeszcze u nas Gacuś, Tata był jedynym obiektem jej zainteresowania. Nikt nie umiał tak mówić jak on, gwizdać jak on, nikt nie miał takich fajnych palców, które, jako jedyne, nie służyły do dziobania, ale do zalecania się. Ba, nawet nikt nie chodził tak jak on, na odgłos jego kroków ptica porzucała wszelką zabawę, zabawki, nawet lustrzanego kumpla i leciała do obiektu swojego uwielbienia.
Ale każda papużka jest inna.
Romek obdziela wszystkich swoją miłością po równo. Jeśli tylko nie jest w „dziobatym” nastroju (co ostatnio zdarza się coraz rzadziej), tak samo kocha mnie, Mamę, Tatę i kogoś kogo widzi pierwszy raz w swoim ponad rocznym życiu. Tyle samo miłości otrzymuje też sepia, dzwoneczek, jabłko i komputerowa mysz. No bo jak on mógłby kogoś nie kochać? :)

Agraffka
2006-10-10 22:25:46

Łajza

2 komentarzy

Rozpoczęła się bitwa.

Czas: niedzielny wczesny poranek
Miejsce: niezłożone jeszcze wyrko
Rodzaj: udawana – wręcz i wdziób

Dziobaty przeciwnik przymierza sie do ataku z powietrza, jednak w ferworze walki mylą mu się kierunki i wali w ścianę znajdującą się kilka centymetrów za nim. Całe szczęście, że tylko kilka centymetrów. Zawstydzony własną porażką, odlatuje.

Dwie godziny później zawzięcie trenuje na firance umiejętność wspinaczki. Schodząc na dół robi efektownego fikołka i leeeeciiii na łeb na szyję. Dobrze że ma skrzydła.

Sierota.
Czy on z tego kiedyś wyrośnie? :)

Agraffka
2006-10-08 11:23:01

Jak ja mogłam o tym zapomnieć? :)

Agraffka
2006-10-08 11:20:05

Potwór

4 komentarzy

Czarna od paru dni trzyma coś w paszczy, na swoich zębach. Ten stwór ma masę oczu co błyszczą na srebrno, po jednym na każdym zębie. Jak tylko Czarna otworzy paszczę, potwór gapi się na mnie tymi wszystkimi oczami. Nie mam pojęcia jakie to ma zamiary. Lepiej się do tego nie zbliżać.
Romek
2006-10-01 13:34:30


  • RSS