Marian to ma szczęście. Jemu duzi nie kupili La ptaka, a moi zamówili i dziś dzwonił pan i powiedział żeby po niego przyjechać. Nie wytrzymam! Jak to będzie takie samo jak Julek, to chyba wyniosę się z tego świata. Utopię się w poidle czy coś. Na wszelki wypadek – żegnajcie!

Romek

2008-01-10 11:41:34