Czas mija a ptaka na szczęscie jak nie było tak nie ma. Sądzę że już się nie pojawi. A do nowego kompa dostać się coraz ciężej. Nie wystarczy się namęczyć żeby go otworzyć, ale żeby go włączyć to jeszcze Czarna musi przejechać paluchem po takim pasku. Coś pozmieniała i bez tego przejechania komp się nie włączy. Żaden inny paluch nie działa tylko Czarnej. Nie wiem jak się ten pasek nazywa, ma okropnie długą nazwę (coś w niej jest o liniach i o czytaniu). Więc, mimo że już nauczyliśmy się go otwierać, czytywaliśmy sobie forum i bloga Mariana, to znów nie możemy go włączać, musimy czekać na taką okazję jak teraz – że ona zostawi go włączonego. Młodemu pisanie idzie coraz lepiej. Przekroju duzi wprawdzie nie kupują, ale jest sporo książek i innych gazet więc mu pdsuwam. Może już następną notkę mu pozwolę napisać.

Romek

2008-02-08 15:31:45