Nieodespane jeszcze zarwane noce w sesji, wczesne pobudki już po egzaminach – oczy kleją się niemiłosiernie, a tu pierwszy rozdział pracy sam dokończyć się nie chce nawet jeśli pięknie proszę. No nic, przerwa, nie da rady. Kawa czy drzemka? Szybka ocena sytuacji – trzask, trzask – trzeszczą dwa dzioby. Drzemka! Kładę się więc i zamykam oczy…
… ech, polazly do karmników…
… ale nadal cicho…
… bawią się papierem na dnie, nie jest źle, może zasnę…

- Ćwir! Ćwir! Czcz! Ćwir!

… czyli jednak kawa…

Agraffka

2008-06-26 18:55:34